blogowy burnout.

    Długo, bardzo długo, przybierałam się do napisania tego posta. Długo starałam się poukładać wszystko to, co ostatnio dzieje się w mojej blogowej duszy. Każdego kiedyś dopada zły okres, syndrom wypalenia. Ostatnio dopadł i mnie. Brak ochoty na pisanie, brak zaangażowania i poczucie, że nie ma sensu, że może pora z tym skończyć. Od mojego ostatniego wpisu minął miesiąc, a ja nie mam ochoty zamieścić kolejnego. Zastanawiałam się nad przyszłością bloga i... nie wymyśliłam nic. Nie chcę go usuwać, jednak wiem, że w ostatnim czasie jakoś mi z nim nie po drodze. Może to brak czasu, może chęć jakiejś zmiany, może jeszcze coś innego. Nie wiem. Wiem natomiast, że muszę odpocząć, dlatego też muszę Was przeprosić za brak aktywności w najbliższym (albo nieco dłuższym) czasie. Może kiedyś wrócę. Oczywiście Wasze blogi będę odwiedzać, chociaż pewnie też z nieco mniejszą częstotliwością.
Dziękuję za wszystko. Margoo.

19 komentarzy:

  1. OH :C Szkoda, że nas opuszczasz :C

    OdpowiedzUsuń
  2. W takim razie życzę odpoczynku i nabrania sił do powrotu. Niezależnie od tego ile tego czasu będzie potrzeba. Trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  3. Margoo tylko bez takich :( Nie rób nam tego i nie opuszczaj blogosfery! Bloga zostaw - jak będziesz miała ochotę to coś skrobniesz. Nikt przecież nie karze Ci zamieszczać nowych postów w regularnych odstępach czasu. Szkoda by było, żeby taki wartościowy blog prowadzony przez taką wartościową osobę, tak po prostu przepadł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie opuszczam blogosfery, bez obaw:) Na te blogi, na które zaglądałam, zaglądam nadal, czasem nawet coś skomentuję:) Bloga też nie zamierzam usuwać. Tymczasowo (oby) jednak nic nowego się na nim nie pojawi. Mam jednak nadzieję, że odzyskam zapał do pisania/blogowania i wrócę szybciej niż mi się wydaje:)
      Dziękuję za miłe słowa:)

      Usuń
    2. W takim razie ja będę czekał na jak najszybszy powrót :) Nawet jeżeli nie "książkowy" to chociażby z "wakacyjny" :)

      Usuń
  4. Nic na siłę. Wypocznij i wróć:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasami naprawdę trzeba odpocząć. Tak po porostu. Po ludzku.
    Ty odetchnij, a my tu zaczekamy :)
    Do zobaczenia :)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Może potrzebujesz po prostu odpoczynku. Będziemy czekać, aż do nas wrócisz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy potrzebuje odpoczynku! Nic na siłę. Nabieraj sił, a my poczekamy i będziemy czytać, i czytać już zamieszczone wpisy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie się Twój pomysł nie podoba. Tak tu u Ciebie fajnie, że żal że Cie nie będzie... Ale rozumiem - oddech się bierze, by było lżej, nie by ciążyło... Pozdrawiam:):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Całkowicie cię rozumiem. Ja też czasami mam dosyć, więc teraz publikuje 1 wpis w tygodniu, lub na 2 tygodnie i dobrze mi z tym. Odpoczywaj i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  10. Och, wróć wtedy, gdy pisanie będzie przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Margo, daj sobie czas. Chwile oddechu... Potem chęć do blogowania powinna wrócić. Taką mam nadzieję... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam gorsze chwile, jednak póki co nie zamierzam rezygnować z bloga. Mam nadzieję, że i ty nabierzesz wiatru w żagle. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  13. KOCHANI, ślicznie Dziękuję za wszystkie miłe słowa i wsparcie. Wierzę w to, że taka chwila oddechu dobrze mi zrobi i przywróci radość z blogowania. Dziękuję, To dużo dla mnie znaczy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpoczywaj ile trzeba, a później wracaj naładowana energią :):):)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda,że do tej pory jeszcze nic nie napisałaś...

    OdpowiedzUsuń

Drogi Gościu, będzie mi niezmiernie miło, jeśli nie tylko przeczytasz to, czym chcę się z Tobą podzielić, ale również zostawisz po sobie jakiś ślad, wyrazisz opinię, podzielisz się własnymi odczuciami, zachęcisz do dyskusji.

Jeśli chcesz polecić swojego bloga, proszę, zrób to!!:), ale tylko jeden raz - tyle mi w zupełności wystarczy. Na pewno do Ciebie zajrzę. Kolejne próby autoreklamy będą usuwane.

Również SPAM oraz obraźliwe/wulgarne komentarze będę bezwzględnie kasowała.