- który był wybitnym poetą, prozaikiem, dramatopisarzem, eseistą i tłumaczem w jednym.
A dla mnie, dodatkowo - autorem najpiękniejszych polskich opowiadań, w których
maluje piękną, sensualną rzeczywistość
- który
jako jedyny potrafi w pełen wirtuozerii sposób oddać sensualne i zmysłowe
piękno otaczającego świata
- dla
którego ważniejsze niż słowo, znaczenie czy duchowość są barwa, dźwięk smak i
zapach
- który
– jak stwierdza Emil Breiter –„widzi i
rozumie barwy, przez tony i tęcze kolorów układają się jego sympatie i
niechęci. Ludzie nie są tem, czem są w istocie, lecz tem jaki mają kolor oczu
lub włosów”[1]

